Wiadomości

Gdańsk - narkotyki wartości 1,5 mln zł nie trafią na rynek

Data publikacji 14.01.2009

Magazyn z narkotykami o wartości 1,5 mln zł zlikwidowali wczoraj funkcjonariusze z Gdańska. Policjanci pracując nad sprawą wczorajszego rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej z gdańskiej Oruni, znaleźli magazyn, gdzie znajdowały się środki odurzające rozprowadzane przez członków tej grupy. Wczoraj też do tej sprawy zatrzymano kolejne 4 osoby, w sumie jest ich już 16. Decyzją sądu piętnastu z nich najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Magazyn z narkotykami o wartości 1,5 mln zł zlikwidowali wczoraj funkcjonariusze z Gdańska. Policjanci pracując nad sprawą wczorajszego rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej z gdańskiej Oruni, znaleźli magazyn, gdzie znajdowały się środki odurzające rozprowadzane przez członków tej grupy. Wczoraj też do tej sprawy zatrzymano kolejne 4 osoby, w sumie jest ich już 16. Decyzją sądu piętnastu z nich najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Po wczorajszych porannych zatrzymaniach na gdańskiej Oruni przez cały dzień trwały policyjne działania związane z rozbiciem grupy, która zajmowała się miedzy innymi rozprowadzaniem środków odurzających w znacznej ilości. Po południu funkcjonariusze zatrzymali czterech kolejnych członków tej grupy. Zatrzymane osoby to mężczyźni w wieku od 20 do 23 lat. Sąd podjął decyzję o tym, że piętnastu z zatrzymanych najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Wśród osób które już zostały przewiezione do aresztu znajduje się 40-letni przywódca grupy. Dziś kolejne osoby staną przed obliczem sądu, by prawdopodobnie usłyszeć podobną decyzję.

W ramach prowadzonych przesłuchań, gdańscy policjanci zwalczający przestępczość narkotykową ustalili miejsce w którym członkowie grupy magazynowali narkotyki. Na ul. Rejtana w murowanej przybudówce funkcjonariusze znaleźli heroinę, kokainę oraz marihuanę. Wstępnie ocenia się, iż czarnorynkowa wartość zabezpieczonych narkotyków wynosi około 1,5 mln zł.

Policjanci nie wykluczają dalszych zatrzymań do tej sprawy.

Powrót na górę strony