Policjanci z lęborskiej drogówki uratowali życie mężczyzny
Znaleźli się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie. Policjanci ruchu drogowego właśnie przejeżdżali ulicą Dworcową, gdy zauważyli mężczyznę stojącego na krawędzi wiaduktu - już za barierkami. Reakcja mundurowych była natychmiastowa…
Wczoraj w Lęborku po godzinie 12:00 asp. Monika Stefaniak i asp. Marcin Gontarek – funkcjonariusze ruchu drogowego, jadąc ulicą Dworcową zwrócili uwagę na mężczyznę, który stał na zewnętrznej krawędzi wiaduktu. Był już za barierkami. Mundurowi natychmiast zatrzymali radiowóz i podeszli do mężczyzny. Aby wzbudzić w nim zaufanie, używając spokojnego tonu, zaczęli z nim rozmawiać, jednocześnie coraz bardziej się do niego zbliżając. W pewnym momencie mężczyzna zaczął odrywać dłonie od poręczy. Wtedy policjanci doskoczyli do niego i w ostatniej chwili, gdy już oderwał nogi od podłoża, chwycili go za ręce i barki. Ciężar bezwładnego ciała mężczyzny powodował, że policjanci mieli duże trudności w przemieszczeniu go na bezpieczną stronę wiaduktu. Na szczęście pomógł im w tym świadek całego zdarzenia. Dzięki jego wsparciu funkcjonariusze zdołali przełożyć mężczyznę przez barierki i dopilnować by nie zrobił sobie krzywdy. Na miejsce przyjechała załoga karetki pogotowia, która zabrała będącego w kryzysie psychicznym mężczyznę do szpitala.
Nic bardziej nie wpisuje się w przyświecające policyjnej służbie motto „Pomagamy i chronimy”, jak ratowanie ludzkiego życia. Wczorajsze zdarzenie pokazuje jak ogromne znaczenie ma szybka reakcja i umiejętność działania policjantów w sytuacjach skrajnie trudnych, niebezpiecznych i wymagających podejmowania szybkich oraz trafnych decyzji. Na pochwałę zasługuje reakcja świadka, który nie pozostał obojętny i pomógł zapobiec tragedii.
Pamiętajmy, że sytuacje kryzysowe są przemijające. Można zapobiec nieszczęściu, szybko wzywając pomoc. Jeśli widzimy, że ktoś z naszych bliskich jest przygnębiony, zapytajmy jak możemy mu pomóc, okażmy mu troskę i zainteresowanie. Traktujmy poważnie wszystkie nasze obserwacje i nie zostawiajmy osoby w kryzysie psychicznym samej. Jeśli dzieję się coś bardzo niepokojącego i domyślamy się, że życie takiej osoby może być zagrożone, zadzwońmy pod numer alarmowy 112. Przekażmy służbom lokalizację, w której znajduje się potrzebujący pomocy. Wiedzmy, że w takich sytuacjach czas ma decydujące znaczenie.
Bezpłatne numery pomocowe:
• 800 70 2222 całodobowy, Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym
• 800 12 12 12 całodobowy, Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
• 116 111 całodobowy, Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
• 116 123 całodobowy, Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych
• 112 numer alarmowy w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia