Zakaz prowadzenia pojazdów dotyczy także sprzętu wodnego
Konsekwencje za złamanie zakazu sądowego poniesie 33-latek, kierujący skuterem wodnym, który w poniedziałek został zatrzymany przez policjantów komisariatu wodnego. Podczas sprawdzania danych mieszkańca Redy okazało się, że mężczyzna ma sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, który obowiązywał go do września 2026 roku. Sądowy zakaz grozi 20-latkowi z Pisza, który na rzece Motława kierował jachtem i był pod wpływem 0,6 promila. Sternik zwrócił uwagę policyjnych wodniaków, ponieważ nie zastosował się do sygnalizacji na kładce obrotowej i wpłynął pod nią.
W poniedziałek po południu policjanci komisariatu wodnego podczas patrolowania Zatoki Puckiej na wysokości Rewy skontrolowali 33-latka z Redy, który kierował skuterem wodnym. Podczas sprawdzania danych sternika, okazało się, że mężczyzna, pływając na skuterze, "zapomniał" o sądowym zakazie prowadzenia pojazdów mechanicznych, który nałożył na niego Sąd Rejonowy w Wejherowie. Zakaz ten obowiązywał 33- latka od września 2025 roku do września 2026 roku. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę i przewieźli go do komendy w Pucku, a skuter przekazali znajomemu sternika.
Dzień później przed godziną 18:00 policjanci komisariatu wodnego podczas patrolowania Motławy zwrócili uwagę na sternika jachtu motorowego, który nie zastosował się do sygnalizacji na kładce obrotowej i wpłynął pod nią. Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję wobec mężczyzny i między innymi sprawdzili trzeźwość sternika. Badanie alkomatem 20-latka wykazało ponad 0,6 promila alkoholu w jego organizmie. Jednostka pływająca, którą kierował, została przekazana właścicielowi wypożyczalni sprzętu wodnego, natomiast mieszkaniec Pisza został przewieziony do komisariatu na Śródmieściu.
Za prowadzenie pojazdu mechanicznego mimo zakazu sądowego grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Za kierowanie pojazdem w ruchu wodnym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat więzienia, grzywna oraz sądowy zakaz kierowania pojazdami.