Narkotyki zakopał w ziemi, a przy sobie miał przedmiot przypominający broń
We wtorek kryminalni z Oruni zatrzymali 34-latka, który miał przy sobie ponad 137 gramów substancji psychoaktywnych. W trakcie zatrzymania policjanci znaleźli też u mężczyzny przedmiot przypominający broń. Do znalezienia narkotyków przyczynił się pies policyjny.
W miniony wtorek kryminalni z Komisariatu Policji I w Gdańsku dzięki wnikliwej pracy operacyjnej dotarli do 34-latka, który miał posiadać przy sobie substancje psychoaktywne. Mężczyznę mundurowi znaleźli w pobliżu rowu melioracyjnego. W trakcie interwencji kryminalni znaleźli u mężczyzny plastikowy pojemnik przypominający nabój, w którym znajdowały się tabletki ecstasy i inny pojemnik z amfetaminą. Mężczyzna miał też przy sobie przedmiot przypominający broń, którym okazała się wiatrówka, na którą nie jest wymagane zezwolenie. I choć wydawałoby się, że to koniec tej interwencji, to dzięki szczegółowym ustaleniom kryminalnych, wyszło na jaw, że w pobliżu miejsca interwencji w ziemi znajduje się dziura, w której mężczyzna schował narkotyki. Do jej znalezienia przyczynił się policyjny pies Olcha i jego przewodnik. W walizce, która została tam ukryta, policjanci znaleźli kolejne tabletki MDMA, amfetaminę, susz roślinny i klefedron.
Całość zabezpieczonych narkotyków została przekazana do badań biegłemu sądowemu. Na miejscu pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, którzy wykonali oględziny, policyjny technik zabezpieczył ślady oraz sporządził dokumentację fotograficzną.
Zatrzymany 34-latek usłyszał zarzut posiadania narkotyków, który biegły określił jako ponad 208 porcji handlowych narkotyków.
Za posiadanie narkotyków grozi kara 3 lat więzienia.