Policjant z drogówki po służbie zatrzymał kobietę z zakazem prowadzenia pojazdów.
Czujnością i profesjonalizmem wykazał się funkcjonariusz wydziału ruchu drogowego starogardzkiej komendy. Policjant w czasie wolnym od służby, uniemożliwił dalszą jazdę 34-letniej kobiecie, która mimo sądowego zakazu i zatrzymanym uprawnieniom wsiadła za kierownicę auta. Skrajną nieodpowiedzialnością był fakt, że w samochodzie znajdowała się dwójka dzieci.
Do zdarzenia doszło w piątek 20 lutego 2026 roku. Starszy posterunkowy Piotr Rózga, przebywając w pobliżu jednej z restauracji typu fast food w Starogardzie Gdańskim, zauważył kobietę kierującą osobowym autem. Funkcjonariusz natychmiast skojarzył, że siedząca za kierownica 34-latka nie powinna prowadzić pojazdu. Policjant, mimo że był po godzinach pracy, ani chwili nie wahał się podjąć interwencji. Podszedł do pojazdu i uniemożliwił kobiecie kontynuowanie dalszej jazdy. O rozpoczętej interwencji funkcjonariusz powiadomił dyżurnego, który natychmiast skierował na miejsce znajdujący się w pobliżu patrol drogówki. Po sprawdzeniu danych w systemach policyjnych potwierdziły się podejrzenia funkcjonariusza – mieszkanka powiatu posiadała aktywny sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz zatrzymane wcześniej uprawnienia.
Sytuacja była tym bardziej bulwersująca, że kobieta przewoziła w aucie dwójkę swoich dzieci. Dzięki zdecydowanej postawie st. post. Piotra Rózgi, potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa najmłodszych oraz innych uczestników ruchu zostało wyeliminowane.
34-latka za swoje zachowanie odpowie teraz przed sądem. Złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów jest przestępstwem z art. 244 Kodeksu karnego, za które grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Postawa starogardzkiego funkcjonariusza jest doskonałym przykładem hasła „Pomagamy i chronimy”. Dowodzi ona, że policjantem jest się zawsze, a troska o bezpieczeństwo mieszkańców nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru.