Wiadomości

Stawił się w komendzie twierdząc, że odjechał z miejsca wypadku drogowego, którego był uczestnikiem. Wycofał się z tego twierdzenia, gdy usłyszał co mu grozi

Data publikacji 13.02.2026

Wczoraj nad ranem w gminie Cewice doszło do wypadku drogowego z udziałem trzech samochodów. Jeden z uczestników tego zdarzenia, który kierował Oplem, odjechał nie udzielając poszkodowanym pomocy. Po niespełna dwóch godzinach do lęborskiej komendy Policji przyszedł mężczyzna podający się za kierowcę Opla. Szybko zmienił zdanie, gdy usłyszał co grozi za nieudzielenie pomocy ofierze wypadku.

W czwartek 12 lutego około godziny 7 rano pomiędzy Popowem a Dziechnem w gminie Cewice zderzyły się trzy samochody. Do wypadku doszło na ośnieżonej drodze. Ze wstępnych ustaleń skierowanych na miejsce policjantów wynika, że kierujący Kią nie dostosował prędkości do warunków drogowych i na śliskiej nawierzchni stracił panowanie nad autem, uderzając w jadącą z przeciwnej strony Dacię. Zaraz potem w tył Dacii uderzył jadący za nią Opel. Kierowca Opla odjechał z miejsca zdarzenia, nie wzywając i nie udzielając pomocy poszkodowanym. Nawet nie zauważył, że z jego auta odpadła tablica rejestracyjna. Kierująca Dacią 29-latka z podejrzeniem urazu ręki i kręgosłupa została przewieziona do szpitala. Trafił tam też 19-letni kierowca Kii, który doznał obrażeń głowy i nogi. Ich życiu na szczęście nie zagraża niebezpieczeństwo.

Pracujący na miejscu wypadku policjanci znaleźli tablicę rejestracyjną od Opla i ustalili kto jest jego właścicielem. Gdy śledczy z technikiem kryminalistyki byli w trakcie zabezpieczania śladów i dowodów, przed godziną 9 do Komendy Powiatowej Policji w Lęborku przyszedł 49-letni mężczyzna. Twierdził, że to on w czasie zdarzenia kierował Oplem. Pewnie nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji wynikających z nieudzielenia pomocy poszkodowanym w wypadku, bo gdy dowiedział się, co za to grozi, szybko zmienił zdanie. Przyznał, że za 200 zł zgodził się wziąć winę na siebie. Pieniądze oferował mu 36-letni Lęborczanin, który kierował Oplem i był zbiegłym uczestnikiem wypadku.

Mundurowi szybko ustalili, gdzie przebywa 36-letni kierowca Opla i zatrzymali go. Stan jego trzeźwości nie budził zastrzeżeń, ale okazało się, że mężczyzna nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów i jest poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Lęborku do odbycia kary pozbawienia wolności za popełnione wykroczenie oraz przez miejscową Prokuraturę do sprawy karnej.

Policjanci szczegółowo wyjaśniają okoliczności wypadku. 36-latek najprawdopodobniej będzie odpowiadał za przestępstwo z art. 235 k.k., czyli tworzenie fałszywych dowodów dla podjęcia ściągania o wykroczenie, spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez niezachowanie należytej odległości od poprzedzającego pojazdu, prowadzenie pojazdu pomimo braku uprawnień oraz wykroczenie nieudzielenia pomocy poszkodowanym w wypadku. Grozi mu kara 5 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów.

  • zdarzenie drogowe
  • zdarzenie drogowe
  • zdarzenie drogowe
  • zdarzenie drogowe
Powrót na górę strony