Wiadomości

Znalezione nie kradzione? Nie!

Data publikacji 15.01.2025

Gdańscy policjanci zatrzymali 25-latka, który zabrał pozostawiony przy jednym z marketów plecak. Zamiast oddać do biura rzeczy znalezionych, mężczyzna postanowił przywłaszczyć sobie jego zawartość. Wpadł w ręce policjantów pod lombardem, w którym chciał zastawić znaleziony komputer. Policjanci odzyskali część mienia, a sprawca usłyszał zarzut przywłaszczenia mienia. Za przywłaszczenie rzeczy znalezionej grozi kara nawet roku więzienia.

W minioną niedzielę do policjantów z komisariatu przy ul. Białej 1A zgłosił się pokrzywdzony, który zawiadomił o przywłaszczeniu mienia. Mężczyzna zostawił przy jednym marketów plecak, w którym znajdowały się m.in. komputer oraz słuchawki bezprzewodowe. Wartość oszacował na ponad 8000 zł. Przez chwilę liczył, że znajdzie się uczciwy znalazca i zwróci mu utracone rzeczy. Tak się jednak nie stało, ponieważ znalazca okazał się nieuczciwy i postanowił rzeczy zatrzymać. Podczas pracy nad tą sprawą oraz współpracy pokrzywdzonego z policjantami ustalono, gdzie sprawca zamierzał spieniężyć swój łup.

Wczoraj policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego z komisariatu we Wrzeszczu zatrzymali 25-letniego ob. Ukrainy, który przyszedł do jednego z lombardów. Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do komisariatu. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił policjantom, przedstawić zatrzymanemu zarzut przywłaszczenia mienia. Przywłaszczony komputer został odzyskany i przekazany pokrzywdzonemu.

Policjanci przypominają, że znalezienie przedmiotu i zatrzymanie go jest czynem niezgodnym z prawem, kwalifikowanym jako przywłaszczenie. Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdą znalezioną rzecz należy oddać właścicielowi, ewentualnie przekazać ją do Biura Rzeczy Znalezionych lub do jednostki Policji. Zatrzymując znalezioną rzecz, osoba taka naraża się na odpowiedzialność karną.

Powrót na górę strony