Uciekając przed policjantem, ukrył się w komórce na węgiel - Wiadomości - Policja Pomorska

Wiadomości

Uciekając przed policjantem, ukrył się w komórce na węgiel

Data publikacji 22.01.2020

Policjanci ruchu drogowego zatrzymali 18-latka, który wcześniej nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Gdy mężczyzna porzucił swojego opla, uciekł pieszo i ukrył się przed policjantami w komórce na węgiel. Jak się okazało, mężczyzna chciał uniknąć kontroli, ponieważ nie miał uprawnień do kierowania. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia.

Wczoraj tuż po godz. 8.00 na ul. Miałki Szlak policjant ruchu drogowego zauważył opla astrę, który jechał bez włączonych świateł. Funkcjonariusz dał kierującemu sygnał do zatrzymania. Mężczyzna nie zareagował na polecenia i gwałtownie przyspieszył. Policjant ruszył za uciekającym oplem oraz powiadomił o podjętej interwencji dyżurnego gdańskiej komendy. Po przejechaniu kilkuset metrów kierowca porzucił samochód na środku drogi i zaczął uciekać pieszo. Funkcjonariusz pobiegł na nim, jednak mężczyzna wbiegł za budynek i się ukrył. Bardzo szybko na miejscu, ze wsparciem pojawili się kolejni funkcjonariusze ruchu drogowego. Policjanci zaczęli sprawdzać pobliski teren oraz zabudowania. Jeden z policjantów wspiął się na dach pomieszczenia gospodarczego. W dachu tego budynku zauważył dziurę, a przez nią siedzącego na stercie węglą mężczyznę, który wcześniej uciekał przed policjantami.

Policjanci zatrzymali 18-letniego mieszkańca Gdańska, sprawdzili jego stan trzeźwości i tożsamość. Mundurowi sprawdzili, że mężczyzna nie ma prawa jazdy, jego samochód nie ma ważnych badań technicznych i obowiązkowej polisy OC. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a zabezpieczony opel na policyjny parking.

18-latek usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej.

Za to przestępstwo grozi kara 5 lat więzienia. Kierowanie bez uprawnień jest wykroczeniem, za które w tym przypadku również odpowie przed sądem. Dodatkowo o braku ubezpieczenia zostanie powiadomiony Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który w takich przypadkach przewiduje karę pieniężną do 4500 złotych.