ŚWIADEK UJĄŁ PIJANEGO KIEROWCĘ CHRYSLERA - Wiadomości - Policja Pomorska

Wiadomości

ŚWIADEK UJĄŁ PIJANEGO KIEROWCĘ CHRYSLERA

Data publikacji 22.02.2019

Blisko 3 promile alkoholu miał 47-letni kierowca chryslera, który w środę około godz. 20.30 na Alei Niepodległości wjechał na barierkę oddzielającą jezdnię od chodnika i na niej zawisł. Przejeżdżający obok 36-letni rowerzysta natychmiast zareagował, a widząc, że kierowca auta jest nietrzeźwy, uniemożliwił mu dalszą jazdę, nie pozwolił mu odejść z miejsca i o wszystkim zaalarmował policjantów. Mundurowi zatrzymali 47-latka i ustalili, że w przeszłości był on już prawomocnie skazany za jazdę w stanie nietrzeźwości. Wczoraj sprawca usłyszał zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi do nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Każdy, kto jest świadkiem przestępstwa ma prawo ująć sprawcę na gorącym uczynku. Tak też uczynił 36-letni rowerzysta, który w środę około godz. 20.30 był świadkiem, jak na Alei Niepodległości kierujący chryslerem wjechał na barierkę oddzielającą jezdnię od chodnika, wskutek czego auto częściowo na niej zawisło. 36-letni mieszkaniec Sopotu natychmiast zareagował i podszedł do samochodu, a widząc chwiejny krok kierowcy auta i jego nielogiczną mowę wskazującą na stan nietrzeźwości natychmiast zadzwonił na numer alarmowy 112. Kierujący próbował jeszcze odjechać autem, a później odejść pieszo z miejsca zdarzenia, ale dzięki zdecydowanej postawie świadka mu się to nie udało. 


Skierowani na miejsce policjanci zatrzymali ujętego 47-letniego kierowcę chryslera. Funkcjonariusze od razu wyczuli od niego silną woń alkoholu. Przeprowadzane badanie stanu trzeźwości wykazało, że mieszkaniec Sopotu ma ponad 2,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Sprawcy zostało zatrzymane prawo jazdy, a samochód odholowano na parking policyjny. Policjanci w wyniku sprawdzenia w policyjnych systemach ustalili też, że 47-latek był już w przeszłości prawomocnie skazany za jazdę w stanie nietrzeźwości. Zatrzymany mężczyzna w rozmowie z policjantami drogówki przyznał się do jazdy w stanie nietrzeźwym i tłumaczył, że jechał do Gdyni po kwiaty dla swojej znajomej. Zaraz po zatrzymaniu został on osadzony w policyjnym areszcie. 

Wczoraj 47-letni sprawca usłyszał zarzut jazdy w stanie nietrzeźwości, będąc już wcześniej prawomocnie skazany za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Za popełnione przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat. 

Pamiętajmy, że ujęcie obywatelskie to przywilej, który każdemu obywatelowi daje art. 243 Kodeksu postępowania karnego. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości. Zatrzymaną w ten sposób osobę należy niezwłocznie przekazać w ręce Policji.