WŁAMAŁA SIĘ DO HONDY I PO DACHOWANIU JĄ PORZUCIŁA - Wiadomości - Policja Pomorska

Wiadomości

WŁAMAŁA SIĘ DO HONDY I PO DACHOWANIU JĄ PORZUCIŁA

Data publikacji 28.11.2018

Dzięki pracy kryminalnych z komendy odpowiedzialności karnej nie uniknie 35-letnia mieszkanka Sopotu. Kobieta zabrała sprzed warsztatu znajomego hondę civic, a następnie po dachowaniu na obwodnicy porzuciła ją. Za popełnione przestępstwo usłyszała już zarzut. 41-letni znajomy odpowie za składanie fałszywych zeznań.

Dzięki pracy kryminalnych z komendy odpowiedzialności karnej nie uniknie 35-letnia mieszkanka Sopotu. Kobieta zabrała sprzed warsztatu znajomego hondę civic, a następnie po dachowaniu na obwodnicy porzuciła ją. Za popełnione przestępstwo usłyszała już zarzut. 41-letni znajomy odpowie za składanie fałszywych zeznań.

W minionym tygodniu sopoccy policjanci zostali powiadomieni o zaborze z celu krótkotrwałego użycia samochodu honda civic o wartości 3 tys. zł. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że właściciel wstawił auto do warsztatu, skąd nieznany sprawca je zabrał. Porzucone auto zostało odnalezione na obwodnicy Trójmiasta, gdzie dachowało, a kierujący uciekł.

Nad sprawą od początku pracowali kryminalni z komendy. W wyniku intensywnych działań ustalili oni, że związek ze sprawą ma 35-letnia mieszkanka Sopotu i jej znajomy - 41-letni właściciel warsztatu. Wczoraj zostali oni zatrzymani. Policjanci ustalili, że kobieta przy użyciu oryginalnego kluczyka zabrała sprzed warsztatu samochód i w godzinach wieczornych jadąc nim wspólnie z 41-latkiem dachowała na trójmiejskiej obwodnicy. Po zdarzeniu oboje pieszo uciekli. Jeszcze tego samego dnia 35-letnia sprawczyni usłyszała zarzut zaboru hondy w celu jej krótkotrwałego użycia, a następnie porzucenia w stanie uszkodzonym.

Zatrzymany 41-latek usłyszał zarzut składania fałszywych zeznań. Policjanci udowodnili mu, że będąc wcześniej przesłuchanym przez policjantów na okoliczność zaboru hondy zeznał nieprawdę. Sprawca przyznał się do popełnionego przestępstwa i złożył wyjaśnienia.

Czynności w sprawie cały czas trwają. Funkcjonariusze w wyniku sprawdzenia w policyjnych systemach ustalili, że została wydana decyzja o cofnięciu kobiecie uprawnień do kierowania i nie wykluczone, że w najbliższym czasie usłyszy ona kolejny zarzut. Zabór w celu krótkotrwałego użycia pojazdu po wcześniejszym pokonaniu zabezpieczeń i porzucenie go w stanie uszkodzonym to przestępstwo zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat. Do 8 lat grozi także za zeznanie nieprawdy podczas składania zeznania mającego służyć za dowód w postępowaniu.