Wiadomości

Chcieli sprawdzić jak szybko zareagują policjanci, obaj staną przed sądem

Data publikacji 20.07.2020

Kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny grozi dwóm mieszkańcom gm. Trzebielino. Mężczyźni chcieli sprawdzić jak szybko zareagują policjanci na zgłoszenie, że jeden z nich poszedł do lasu, gdzie chce popełnić samobójstwo i z taką informacją zadzwonili na numer alarmowy. Mundurowi żartownisia znaleźli nie w lesie, a schowanego pod łóżkiem. Teraz obaj mężczyźni za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem.

W sobotę przed godziną 16.00 dyżurny bytowskiej komendy odebrał zgłoszenie o 45-letnim mężczyźnie, który zadzwonił do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego  i powiedział, że idzie do lasu się powiesić. Do zdarzenia miało dojść w okolicach miejscowości Gumieniec w gminie Trzebielino. Dyżurny natychmiast we wskazane miejsce skierował patrole.

 

Mundurowi rozpoczęli poszukiwania mężczyzny oraz wyjaśniali okoliczności zgłoszenia. Policjanci dotarli do mężczyzny, z którego telefonu dzwoniono do WCPR. 74-latek stwierdził, że tylko on użytkuje telefon, nie dzwonił na numer alarmowy i nikomu telefonu nie pożyczał. Jak się jednak okazało mężczyzna kłamał, bo 45-latek który zaalarmował policjantów schowany był pod łóżkiem, a zgłoszenie próby samobójczej było tylko żartem. Mężczyźni chcieli sprawdzić jak szybko na miejsce przyjedzie policja i jak długo mundurowi będą sprawdzać lasy. Obaj mężczyźni bagatelizowali sytuację, twierdząc, że nic się nie stało. Obaj również byli nietrzeźwi.

 

W najbliższym czasie mężczyźni zostaną przesłuchani. Śledczy przedstawią im zarzuty wywołania alarmu i spowodowania niepotrzebnych czynności. Za to wykroczenie grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1,5 tys. złotych.