Jechał na służbę i zauważył nietrzeźwego kierowcę - Wiadomości - Policja Pomorska

Wiadomości

Jechał na służbę i zauważył nietrzeźwego kierowcę

Data publikacji 03.02.2020

Tczewski policjant w drodze na służbę zauważył kierowcę audi, którego styl jazdy wskazywał, że może on znajdować się pod wpływem alkoholu. Wezwani na miejsce funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego zatrzymali 47-letniego kierowcę i uniemożliwili mu dalszą jazdę. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. Teraz losem mężczyzny zajmie się sąd.

31 stycznia br. w miejscowości Waćmierek na drodze krajowej nr 22 tczewski policjant jechał na służbę i zauważył kierowcę audi, który miał problem z utrzymaniem prostego toru jazdy. Styl jazdy wzbudził u mundurowego podejrzenia, iż kierowca może być pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusz niezwłocznie poinformował o swoich spostrzeżeniach dyżurnego. W związku z tym, iż zachowanie kierowcy stanowiło zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, policjant wyprzedził kierującego audi i próbował go zatrzymać, lecz ten go ominął i kontynuował dalszą jazdę. W miejscowości Czarlin został zatrzymany przez wezwanych na miejsce funkcjonariuszy z wydziału ruchu drogowego. Podczas rozmowy z 47-letnim kierowcą audi policjanci wyraźnie wyczuli od niego silną woń alkoholu. Badanie przeprowadzone przez stróżów prawa potwierdziło przypuszczenia czujnego funkcjonariusza. Okazało się, że kierujący audi miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo wyszło na jaw, że kierowca stracił już uprawnienia za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości. Samochód odholowano na policyjny parking, a kierowca trafił do miejscowej komendy.

 

Dzięki zdecydowanej postawie funkcjonariusza przestępca drogowy został zatrzymany i teraz stanie przed sądem, gdzie odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za ten czyn grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo kierowca pożegna się dożywotnio z prawem jazdy oraz czeka go dotkliwa kara finansowa. O ostatecznym wymiarze kary zdecyduje sąd.

  • Policjant prowadzi zatrzymanego