Wiadomości

Włamywał się do piwnic i samochodów. Kradł koła z samochodów, trafił już w ręce policjantów

Data publikacji 19.11.2019

Sąd na wniosek policjantów i prokuratora zastosował areszt wobec 36-latka z Gdańska, który włamywał się do piwnic, samochodów i komórek lokatorskich. Mężczyzna usłyszał w sumie dziewięć zarzutów, które dotyczyły również kradzieży kół z zaparkowanych w halach garażowych pojazdów oraz zniszczenia kamery zainstalowanej w jednym z bloków. 36-latek został zatrzymany przez kryminalnych z Oruni po krótkim pościgu, po tym, gdy nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Za popełnione przestępstwa mężczyźnie grozi 15 lat pozbawienia wolności ponieważ działał w tzw. recydywie.

Policjanci z Oruni od końca września tego roku pracowali nad sprawami, które dotyczyły kradzieży z włamaniem do komórek lokatorskich i piwnic, z których złodziej ukradł m.in. alkohole, sprzęt agd, elektronarzędzia oraz inne przedmioty, które mógł spieniężyć.

W trakcie pracy nad tymi sprawami policjanci po analizie zebranych informacji ustalili, że poszukiwany przez nich włamywacz, może mieć również związek z włamaniami do samochodów oraz z kradzieżami kół z zaparkowanych w halach garażowych samochodów oraz zniszczeniem kamery umieszczonej na klatce schodowej w jednym z bloków.

Kryminalni dzięki dobremu rozpoznaniu, zebranym informacjom, analizom zapisów z kamer oraz własnym ustaleniom wytypowali podejrzewanego o te przestępstwa mężczyznę. Kryminalni z Oruni próbowali zatrzymać go do kontroli drogowej przy ul. Uczniowskiej. Mężczyzna mimo wydawanych mu wyraźnych poleceń zignorował policjantów, przyspieszył i zaczął uciekać. Policjanci rozpoczęli pościg, w wyniku którego zatrzymali przy ul. Pokoleń Lechii Gdańsk 36-letniego mieszkańca Gdańska. Mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany w policyjnej celi.


W miniony weekend mężczyzna usłyszał w sumie dziewięć zarzutów dotyczących kradzieży z włamaniem, uszkodzenia mienia oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej.
Sąd na wniosek prokuratora i policjantów zdecydował o aresztowaniu 36-latka, mężczyźnie grozi do 15 lat pozbawienia wolności, ponieważ niektórych przestępstw dopuścił się w tzw. recydywie.